Kłodzko 2011

Trzy dni radosnej zabawy i uczenia się bycia dzieckiem Boga. Tak można powiedzieć o wyjeździe trzydziestoosobowej grupy dzieci z naszej parafii do Kłodzka. (10-12 listopada 2011)

Po przyjeździe do Kłodzka i zakwaterowaniu się w schronisku oraz po kolacji uczestniczyliśmy w mszy św, w czasie której o. Oskar od samego początku próbował tłumaczyć, co oznaczają poszczególne gesty, jakie wykonujemy w czasie każdej mszy tak często bezmyślnie, nie zastanawiając się nad ich znaczeniem.

Pierwszy wieczór upłynął nam radośnie i pogodnie. Nie zabrakło śpiewów, gier i zabaw prowadzonych przez o. Teofila i o. Oskara. W drugi dzień chyba nikt nie nudził się. Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy zwiedzać miasto Kłodzko. Troszkę zimno było, ale żadne dziecko nie narzekało, ponieważ miasto Kłodzko rozgrzewa swoją tajemniczością i bogactwem legend i ciekawych historii.

W końcu oczekiwana wizyta w kopalni złota w Złotym Stoku. Długo pozostanie w pamięci wszystkim dzieciom spacer ciemnymi korytarzami podziemia, tym bardziej, że przewodniczka sprawiła, że (jak jedno dziecko wyraziło się) „nudzić się nie dało”. Do tego przejazd kolejką kopalnianą i przepłynięcie łódką w zalanym wodą korytarzu kopalni.

Zmęczeni i pełni wrażeń popołudnie spędziliśmy na wspólnej modlitwie i Eucharystii, natomiast wieczór na grach i zabawach.

Trzeci, ostatni dzień to pielgrzymka do Wambierzyc. Tam uczestniczyliśmy we Mszy św., zwiedzaliśmy bazylikę, piękne krusz ganki. Największą radość sprawiła dzieciom ruchoma szopka. Po obiedzie nadszedł czas przygotowań do wyjazdu do Wrocławia, lecz najpierw podsumowaliśmy nasz wyjazd oraz podziękowaliśmy tym, którzy z nami byli i nami się opiekowali: pani Gosi, pani Kasi, pani Bronisławie, panu Adamowi.

Wszyscy którzy byli z nami, mogą zapewnić, że warto poświęcić swój czas dla Pana Boga i odkrywać piękno stworzenia w małych codziennych sprawach.